Czy jakość oferty banków ma wpływ na ich popularność w sieci? Okazuje się, że niewielką. W internecie wizerunek wygrywa z konkretami.

Na początku wydawało się, że wszystko będzie proste. Im lepsza oferta, tym więcej pozytywnych wzmianek w social media (na podstawie raportu brand24.pl) . Im gorsza – tym więcej negatywnych. W miarę postępu prac wiara w użytkowników sieci malała. Dlaczego?

Bo konto było za drogie?

Bo na przykład liczba wzmianek okazała się zupełnie nie powiązana z ofertą prowadzenia kont indywidualnych. Najpopularniejszy w social media bank – BZ WBK – każe sobie płacić za to 7 zł miesięcznie (w porównaniu: konta osobiste – najtańsze w ofercie). Większość banków opłat nie pobiera.

Jak widać na wykresie, związek między kosztami prowadzenia konta, a liczbą opinii na temat danego banku jest niewielki. Być może dlatego, że większość banków nie pobiera za to żadnych opłat (odbijają sobie gdzie indziej). Być może z innych względów.

Bo lokata była zbyt słaba?

Kolejnym czynnikiem, który teoretycznie mógłby mieć wpływ na oceny użytkowników sieci mogłoby być oprocentowanie lokat (lokata – 10 tys., 12 mies., PLN). W końcu – lepsze warunki to wyższy zysk, a zatem – teoretycznie – więcej sympatii klientów.

Rzecz w tym, że związek jest odwrotny! Im wyżej oprocentowana lokata, tym mniej pozytywnych opinii w social media. Albo dobra oferta sprzedaje się sama, albo liczy się jakiś inny czynnik.

Bo kredyt kosztował za dużo?

Na przykład – realne oprocentowanie kredytu hipotecznego (kredyt hipoteczny – kwota kredytu 200 tys., wart. mieszk. 300 tys., lat 25). Kupno mieszkania to ważna sprawa dla setek tysięcy ludzi, więc dobre warunki w tym obszarze powinny przełożyć się na liczbę pozytywów w sieci. Czy tak się dzieje?

Jak widać – niekoniecznie. Więcej nawet – im gorsze warunki kredytu, tym więcej pozytywów! Warto przy tym dodać, że związek między jakością oferty kredytowej i liczbą postów ogółem jest niewielki.

Bo bank miał dużo pieniędzy?

Skoro jakość oferty się nie liczy, to co ma znaczenie? Odpowiedzi szukać można w nakładach na reklamę. W 2011 roku banki wydały na reklamę ponad 1,8 mld zł (dane Kantar Media za Parkietem). Trzy najczęściej opisywane odpowiadają co najmniej za 15 proc. tych wydatków. BZ WBK (ten, o którym w social media pisze się najwięcej) wydał 98 mln zł, PKO BP aż 137 mln zł, a drugi na liście najpopularniejszych Credit Agricole tylko na reklamę telewizyjną przeznaczył 52 mln zł.

Pieniądze rządzą także w social media, a informacje powielane przez ich użytkowników to bardzo często szum wykreowany przez speców od marketingu. Kto chce opartego na faktach porównania oferty, powinien go szukać gdzie indziej.

Komentarze

Jeszcze nikt nie skomentował.

Podziel się uwagami

© Copyright . All Rights Reserved.